Człowiek, który uczynił koty godnymi szacunku

Harrison Weir i moment, w którym wszystko się zmieniło

Jeszcze nie tak dawno koty nie były podziwiane w taki sposób, w jaki postrzegamy je dzisiaj. Żyły w kuchniach, stodołach i na podwórzach, robiąc to, czego od nich oczekiwano. Trzymały myszy w ryzach, pozostawały na uboczu, a jeśli znalazły ciepłe miejsce przy ogniu, to wystarczało. Były pożytecznymi zwierzętami, ale nie były naprawdę dostrzegane.

W Anglii lat 60. XIX wieku kot nie miał miejsca w zadbanym domu. Psy miały status, konie miały prestiż, a koty były praktyczne. Ich wartość mierzono tym, co robiły, a nie tym, czym były. Nikt nie mówił o ich budowie, ich indywidualności ani o ich obecności w sposób, który miałby znaczenie.

Harrison Weir robił to.

Jako artysta i obserwator zwierząt poświęcił swoje życie uważnej obserwacji. Nie tylko zachowania, ale także budowy, różnorodności i szczegółów. Hodował koty, badał je i uważał, że to, co większość ludzi pomijała, zasługuje na uwagę. Tam, gdzie inni widzieli coś zwyczajnego, on dostrzegał coś, co nie było jeszcze rozpoznane.

13 lipca 1871 roku uczynił tę ideę rzeczywistością. W Crystal Palace w Londynie około 170 kotów zaprezentowano publiczności, starannie ustawionych na czerwonych poduszkach i wystawionych do oglądania. Nie ukryte, nie przy pracy, ale po prostu obecne, aby można było je zobaczyć.

Ludzie przyszli i, co ważniejsze, zostali. Arystokraci stali obok właścicieli z klasy robotniczej, wszyscy patrzyli na te same zwierzęta i po raz pierwszy widzieli je inaczej. Nie jako tło, ale jako coś, co można obserwować, porównywać i doceniać. Wydarzenie stało się sensacją, nie dlatego, że koty się zmieniły, ale dlatego, że zmienili się ludzie.

Jest pewna krótka historia z tamtego dnia, która mówi bardzo wiele. W drodze na wystawę Weir spotkał w pociągu znajomego, który całkowicie odrzucał ten pomysł. Wystawa kotów nie miała dla niego sensu, nie lubił kotów, nie rozumiał ich i nie widział w tym żadnego celu, a jednak ostatecznie wszedł do środka, i często właśnie w taki sposób zachodzi zmiana, nie od razu, lecz poprzez jedną ideę, jedną rozmowę i jedną osobę gotową spojrzeć na rzeczy inaczej.

To, co nastąpiło później, ukształtowało wszystko, co przyszło po tym. Weir stworzył pierwsze pisemne standardy i nadał strukturę czemuś, co nigdy wcześniej nie było jasno zdefiniowane. Opisał, na co zwracać uwagę, jak porównywać i jak rozpoznawać różnice. Założył National Cat Club i później napisał pierwszą książkę w całości poświęconą kotom i ich cechom. Po raz pierwszy koty zaczęto traktować poważnie.

We własnych słowach napisał, że warto organizować wystawy kotów, aby kot domowy siedzący przy ogniu mógł być postrzegany z pięknem i atrakcyjnością, których wcześniej nie wyobrażano sobie. Ta idea pozostaje aktualna do dziś. Nie dlatego, że koty się zmieniły, lecz dlatego, że nasze rozumienie ich natury nadal się rozwija.

Harrison Weir urodził się 5 maja 1824 roku, ponad dwa wieki temu. Każda wystawa kotów, każdy standard rasy i każdy uporządkowany sposób patrzenia na koty wywodzi się z tego, co zapoczątkował.

W 3coty® często mówimy o rozumieniu kotów takimi, jakie są, a nie takimi, jakimi chcielibyśmy je widzieć. Ten sposób myślenia nie pojawił się znikąd. Zaczął się wtedy, gdy ktoś poświęcił czas, aby naprawdę spojrzeć i zrozumiał, że koty nie są tylko częścią tła, lecz zwierzętami, które należy rozumieć na ich własnych zasadach. Czasami wystarczy jedna osoba, a nawet jeden kot, aby zmienić wszystko. Dla nas zaczęło się od jednego. Dla Harrisona Weira było ich wiele.

Następnym razem, gdy będziesz na wystawie kotów, albo nawet tylko o niej usłyszysz, pamiętaj, że nic z tego nie istniało, zanim jedna osoba zdecydowała, że koty są warte tego, aby naprawdę im się przyjrzeć. Jeden człowiek sprawił, że to się stało.

 

Czy wiesz?

Weir napisał kiedyś: „Warto organizować wystawy kotów, aby kot domowy siedzący przy ogniu mógł zostać dostrzeżony z pięknem i atrakcyjnością, których wcześniej nie wyobrażano sobie”. Jego wizja nigdy nie dotyczyła trofeów, lecz godności, uznania zwykłego kota za godnego szacunku.

Pierwotne standardy Harrisona Weira z 1871 roku oceniały koty w skali 100 punktów: 50 punktów za kolor i umaszczenie, 15 za głowę, 10 za wielkość, 10 za kształt, 10 za jakość sierści i 5 za kondycję. Zdrowie i czystość mogły przesądzić o zwycięstwie.

W ciągu 25 lat od wystawy w Crystal Palace powstały organizacje felinologiczne w całej Europie i Ameryce. Pierwsza wystawa kotów w USA odbyła się w Madison Square Garden w 1895 roku. Prosta idea Weira, aby oceniać koty sprawiedliwie, rozprzestrzeniła się na cały świat.

Najbardziej znanym kotem wystawy w Crystal Palace w 1871 roku była 14-letnia niebieska kotka tabby o imieniu „The Old Lady”. Wygrała nie dzięki rodowodowi, lecz dzięki swojej kondycji i temperamentowi, potwierdzając ideę Weira, że każdy dobrze zadbany kot zasługuje na uznanie.

W 1889 roku Harrison Weir opublikował książkę „Our Cats and All About Them”, pierwsze kompleksowe opracowanie dotyczące ras kotów, ich pielęgnacji i standardów. Przez dziesięciolecia pozostawała podstawowym źródłem wiedzy.